Historia

W 1908 roku na środkowej Syberii roztrzaskał się statek obcych. Rosjanie zatuszowali sprawę lansując teorię, iż tak naprawdę był to meteoryt tunguski. W tajemnicy jednak nakazali naukowcom badania. Z wraku nie zachowało się jednak wiele – właściwie tylko jedno urządzenie, którego przeznaczenia nikt nie był w stanie odkryć. W roku 1939 wybuchła Druga Wojna Światowa. Polska została jednocześnie najechana od wschodu przez Związek Radziecki, a od zachodu przez nazistowskie Niemcy. Choć Polacy bronili się mężnie, ich kraj został w niedługim czasie podbity, a Wisła stała się linią frontu pomiędzy dwoma okupantami. Żadna ze stron nie była jednak w stanie sforsować rzeki. Przez kilkanaście lat w tym rejonie trwał impas. Jednak w 1953 roku niemieccy stratedzy opracowali genialny plan. Dzięki niemu niemieckie dywizje zaczęły przełamywać linię frontu w okolicach Warszawy. Właśnie wtedy Radzieccy naukowcy odkryli czym jest ów tajemniczy obiekt pochodzący z warku obcych. Według nich miała to być bomba o niespotykanej sile. Po krótkich naradach, sowieccy przywódcy wydali rozkaz zrzucenia tej bomby na Warszawę, celem unicestwienia wojsk niemieckich.

Coś poszło jednak nie tak – zamiast wybuchu zanotowano stworzenie dziwnej, punktowej osobliwości, która zaczęła zasysać temperaturę z otoczenia. W krótkim tempie zamarzła Warszawa, niedługo potem Polska, Europa i cały świat. Ziema przestała się nadawać do życia. Cztery mocarstwa, które umocniły się jeszcze bardziej w wyniku działań wojennych – alianci, sowieci, naziści i Japończycy wynieśli się w kosmos i osiedlili na pozostałych planetach układu słonecznego, zawieszając z konieczności działania wojenne. Pokój nie przetrwał jednak długo. W roku 1991 te cztery potęgi znów rzuciły się sobie do gardeł, wywołując wojnę na niespotykaną dotąd skalę – Wielką Wojnę Kosmiczną.

Dodaj komentarz